piątek, 25 września 2015

''Klasycznie'' witając jesień


Cześć słoneczka!
Nie będzie to post z niewiadomo jak wyszukanym strojem dnia, ale będzie klasycznie, bez fajerwerków, a klasyka w mojej szafie stanowi złoty numer jeden. Zdecydowanie najlepiej czuję się w kolorze czerni i bieli i myślę, że idzie to zauważyć. Dla mnie czerń to elegancja-często kolor bazowy do wielu stylizacji, mnie wbrew pozorom dodaje pewności siebie i czuję się w nim bardziej kobieco. Z czernią jednak tak jak z każdym kolorem trzeba uważać, bo nie w każdej sytuacji optycznie wyszczupla, może postarzyć i faktycznie można wyglądać bardzo smutno, kiedy nie połączymy jej z innymi kolorami, które będą grały w całej stylizacji jako dodatek.


Myślę, że każda z nas powinna mieć w swojej szafie małą czarną! Ja nadal szukam takiej, która by mnie uwiodła swoim urokiem, prostej, ale szykownej. Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do sukienek, nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się w nich tak swobodnie. :) Najczęściej wybieram takie o luźnym kroju, tzw. ''worki'', które się albo kocha, albo nienawidzi. 
Na sobie mam sukienkę z Zary z ciepłego, sweterkowatego materiału, który absolutnie nie gryzie. Sukienka nie jest tak krótka, więc kupiłam ją jakiś czas temu z myślą o jesieni,a nawet zimie. Rękawy są szyte na styl ''nietoperza'' i co mi się w nich jeszcze podoba, to to, że można je spokojnie podwinąć. Aby ożywić strój dobrałam do tego torebkę-kopertówkę z motywem wężowym.
Taką sukienkę można nosić w wersji eleganckiej jak i sportowej, można również śmiało połączyć je ze sobą uważając tylko, żeby nie przesadzić. Ja do takich sukienek lubię nosić tenisówki, a nawet adidasy, a nawet neonowe! Tym razem postawiłam na bardziej neutralny wybór, podkreśliłam za to usta czerwoną, matową szminką z Bourjoisa, która trzyma się na prawdę długo.
Sukienka-Zara
Kurtka-H&M
Torebka-Mohito
Tenisówki-Lacoste
Okulary korekcyjne-Anne Marii

Trzymajcie się, do później! :*

3 komentarze:

  1. A cóż to za maleństwo kochana? Czyżbyś użyczyła go tylko do zdjęcia? :D Tak czy siak pięknie Ci z dzieckiem na rączkach : ) Serio aż cała promieniejesz, co z resztą widać : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To córeczka koleżanki, byłyśmy na spacerku, to i małej porobiłyśmy troszkę zdjęć :-) Dziękuję bardzo <3

      Usuń
  2. Czyżby na Twoim ramieniu byl tatuaz? :-) zawsze mowilas, ze nigdy sobie nie sprawisz tatoo a tu proszę. Co Cię skłoniło ? :-)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.