piątek, 19 września 2014

Smokey jako najbardziej elegancki makijaż!



W
ciągu dnia drobny akcent w postaci kociej kreski na powiece, wieczorem smokey-oczywiście mowa tu o mnie. Stwierdziłam ostatnio, że jeśli mam pomalować się na jakąś okazję to nie będę kombinowała z kolorami, użyję podstawowych cieni i wyczaruję coś mocniejszego niż na codzień. Smokey to makijaż, który można wykonywać na różne sposoby i dodatkowo sprawia, że makijaż staje się bardzo elegancki i z pazurem. Pokażę Wam za moment, w jaki sposób ja go dzisiaj wykonałam :-) Bierzemy pędzelki i do dzieła! Ja użyłam paletki Sleek, na zdjęciu zaznaczyłam jakich cieni(tym razem matowych)użyłam do makijażu:)


Pokażę Wam od początku jak podkreślam również brwi,  o regulacji pisałam kiedyś tutaj. Brwi podkreślam brązowym matowym cieniem i skośnym pędzelkiem. :-) Jak widać, najpierw zaczynam od podkreślenia granic i ewentualnego ich przekroczenia jak np przy najwyższym ich punkcie. Kiedy otrzymam tzw. schemat, zaczynam go wypełniać cieniem, co jakiś czas przeczesując grzebykiem. Jeśli mamy niesforne włoski, które lubią rozłazić się na wszystkie strony polecam użyć wosku, albo nawet...korektora czy odrobinę podkładu tak jak ja użyłam w tym przypadku. :) Aby optycznie podnieść brwi i rozjaśnić można nałożyć korektor lub białą kredkę pod brwiami i tuż nad nimi(ja delikatnie wklepuję, a nadmiar ściągam paznokciem w kierunku ''ogonka'' brwi). Jeśli już makijaż brwi mamy za sobą, to zaczynamy nasze smokey.

Dla ułatwienia można przykleić sobie taśmę klejącą, tak aby przy rozcieraniu nie polecieć za daleko. Brązowym cieniem zaznaczam powiekę tak jak przy robieniu zwykłej kreski eyelinerem, po czym zaznaczam również załamanie. Cały czas używając tego samego cienia rozcieram granice do środka oraz robię czarnym cieniem kreskę przy pomocy pędzelka od eyelinera nie przejmując się czy wyjdzie ona równo, ponieważ i tak za chwilkę zacznę ją blendować pędzelkiem do rozcierania dokładając co chwilę najciemniejszego cienia. Po ściągnięciu taśmy, można ostrą granicę nieco złagodzić, łącząc ją cieniem z dolną powieką. Nakładam jeszcze na czysty pędzelek jasny beżowy cień i rozcieram ostrzejsze granice, rozświetlam nim również okolice pod brwiami. Teraz wystarczy tylko nałożyć czarną kredkę na linię wodną i podkreślić rzęsy. :) Co do ust...ja przy mocniejszym makijażu oczu wybieram jaśniejszą szminkę-tu Essence nr 13.



Przy tak mocnym makijażu pamiętajmy o tym, aby rozświetlić twarz, zwłaszcza okolice pod oczami :-)  Jeśli cienie lubią się osypywać polecałabym najpierw podkreślić oczy, a później dopiero nałożyć podkład i puder, albo opruszyć dużo mocniej okolice pod oczami, aby później ewentualnie osypany cień można by było z łatwością usunąć pędzlem. Jak makijaż wygląda w całości?




Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało! Dzisiaj czeka mnie nocka w pracy, więc już na samą myśl jestem zmęczona:P Może jakiś post z kolorowym makijażem?
Buziaki:*


12 komentarzy:

  1. Piękny makijaż, pasuje do Ciebie Natalio:) Ja niestety jak sobie taki zrobie to wyglądam na zmeczona... nie pasuje do mnie. Gdzie pracujesz, ze masz nocki, jeśli można wiedzieć?(tzn jaka branża ) :) )Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :* Pracuję w Rossmannie:)

      Usuń
  2. Jaka śliczna !;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie :) Mogłabyś zrobić jakiś post na temat malowania oczu osób z niebieskimi oczami i ciemnymi wlosami ? szczegolnie jak cera jest dosyć śniada ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pierwsza myśl to brązowe smokey! :)

      Usuń
  4. masz prawo jazdy?

    OdpowiedzUsuń
  5. mogłabyś podać swojego insta? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie sa Twoje trzy pierwsze marzenia ?:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.