poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Mój sposób na szybkie smokey eyes




Cześć! U Was też tak słonecznie jak u mnie? Najbardziej w takie dni lubię zachody, dlatego jeszcze dzisiaj pójdę pobiegać, w końcu kiedyś trzeba zacząć, a wakacje tuż tuż.. :-)
Co do postu, przygotowałam dla Was smokey eyes w 5 minut. Makijaż nie jest trudny, a moim zdaniem jest bardzo uniwersalny, ja jednak rzadko tak się maluję, bo uważam, że tak mocno podkreślone oczy mi niestety nie pasują. 

Kosmetyki jakich użyłam:

Korektor pod oczy rozświetlający Bell
Tusz do rzęs Maybelline The Rocket Volum Express
Baza pod cienie z Essence
Cienie do powiek Revlon Color Stay nr 545
Podkład Revlon Color Stay do cery tłustej nr 180
Puder Max Factor Creme Puff transparentny
Bronzer Miss Sporty
Pędzel (kulka) do rozcierania, 2 skośne pędzelki m.in. do kresek z Essence
Pędzle do pudru Donegal

Srebrny pigment Essence

Szminka Golden Rose nr 128

Przy tego typu makijażach bardzo istotne jest porządne rozcieranie. Polecałabym najpierw zrobić makijaż oka, a dopiero później nałożyć podkład na twarz, z tego względu, że cienie mogą się osypywać. Pierwsze co, należy na powieki nałożyć bazę pod cienie, jeżeli takowej nie macie może być to także korektor, jednak jest ryzyko, że cienie będą się rolowały na powiece. Przygotujmy pędzelki do rozcierania i jedziemy. :-)

1. Jeżeli mamy już nałożoną bazę, to nałóżmy na powieki bazowy cień, ja nałożyłam jasny brąz i zaczęłam rozcierać ponad załamanie, nie zapominając także o dolnej powiece (mniej więcej 3/4 powieki). Jeśli nie macie brązowego cienia, to możesz użyć także matowego bronzera. Dobrze właśnie zacząć od jaśniejszego cienia, ponieważ wtedy łatwiej nam pokierować następnym-ciemnym brązem lub czarnym. Tak więc nabierzmy odrobinę ciemnego cienia, delikatnie strzepmy nadmiar i nałóżmy na nasz bazowy cień, robiąc to samo co wcześniej, nakładamy-rozcieramy. Zostawmy jednak trochę miejsca w wewnętrznym kąciku, aby podkreślić go innym cieniem.
2. Jesteśmy przy drugim zdjęciu, tutaj wewnętrzny kącik podkreślam złotym cieniem z najzwyklejszej paletki dodając go również odrobinę na dolnej powiece. Na środek palcem wklepałam pigment z Essence, ja mam akurat srebrny, ale równie dobrze może być to inny kolor. :-)
3. To jest moment na wszelkie poprawki i porządne roztarcie, także weźmy czysty pędzelek i poprawmy to co nam się nie podoba. Nałóż biały matowy cień i rozetrzyj go pod brwiami. Linię wodną zaznaczyłam czarną kredką. :)
4. Ostatnim punktem jest tuszowanie rzęs i ewentualnie przyklejenie sztucznych. :-) Przy tak mocnym makijażu polecałabym pod oczy wklepać rozświetlający korektor, a jeszcze wcześniej dobrze kryjący podkład. :-)


To tyle! Tylko tyle, efekt typowo wieczorowy. Próbujcie i nie przejmujcie się, jeżeli Wam nie wyjdzie za pierwszym razem, mi też na początku nie wychodziło, a to dlatego, że za bardzo kombinowałam. ;p Ćwiczcie i to pod każdym względem! Ja idę pobiegać, trzymajcie się ciepło :*:*


6 komentarzy:

  1. masz tutaj przyklejone kępki rzęs?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakiego kleju używasz ?;)

      Usuń
    2. Klej był dołączony do rzęs z Catrice:) Jednak planuję kupić oddzielnie jakiś lepszy, popatrzę może w Inglocie :)

      Usuń
  2. Cudowny makijaż :) Mogłabyś jeszcze dodać wersję smokey eyes ze zdjęcia które kiedyś dodałaś na instagramie? Byłabym bardzo wdzięczna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobny, tylko matowy, zamiast ciemnego brązu nałożyłam czarny i rozcierałam. :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.