środa, 30 kwietnia 2014

New in #3



C
ześć, dzisiaj przyszła paczuszka z Minti Shop, także postanowiłam zrobić post. :) Już od dawna czaiłam się na te produkty, które za chwilę pokażę. Zdecydowałam się jednak dopiero teraz je zamówić, więc mam nadzieję, że nie będę żałowała, bo miałam oszczędzać.. :P Paczka przyszła dzień po zamówieniu, wszystko było ładnie zapakowane, także jestem pod wrażeniem. :) Jeśli jednak chodzi o same produkty, to już Wam pokazuję. :)

1) Pędzelek Hakuro H79, będę używała go do aplikacji cieni i ich rozcierania. :) Chciałabym kiedyś skompletować sobie te pędzelki, póki co jeden taki mi wystarczy. :) Niedługo jak będę miała więcej czasu wolnego, to zrobię makijaż z użyciem tego cuda. :)



2)Balsam do ust Balmi, ja wybrałam miętowy na lato. :-) Tu odrobinę się zawiodłam, bo po tylu pozytywnych opiniach, które czytałam spodziewałam się lepszego nawilżenia jak na taką cenę. Mam wrażenie, że ta wersja miętowa delikatnie chłodzi usta, co jest bardzo fajne. Nawilżać nawilża, ale nie na długo, chyba, że po prostu moje usta muszą się z nim zaprzyjaźnić. :P A ja co do balsamów do ust czy do ciała jestem wymagająca. Jeśli chodzi o sam wygląd to dla mnie bomba, wygląda pięknie i wygodnie się nim smaruje. :)
3) Rzęsy Ardell Natural DEMI Wispies, wyglądają pięknie i naturalnie, już nie mogę się doczekać, aż je przykleję. :) No właśnie..muszę tylko kupić w końcu porządny klej. :)



4) Szczotka do włosów Tangle Teezer, co prawda długo zastanawiałam się nad jej zakupem, ale raczej nie będę żałować. Zdecydowałam się na wersję kompaktową ze względu na to, że często szczotkę noszę w torebce. :P Może doprowadzi moje włosy do ładu.. Używacie?
Lecę spać, jutro do pracy, kto ma w majówkę wolne to niech sobie odpocznie, albo wybawi, co kto lubi. :P
Ż
yczę Wam udanego dłuugiego weekendu! :*

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Mój sposób na szybkie smokey eyes




Cześć! U Was też tak słonecznie jak u mnie? Najbardziej w takie dni lubię zachody, dlatego jeszcze dzisiaj pójdę pobiegać, w końcu kiedyś trzeba zacząć, a wakacje tuż tuż.. :-)
Co do postu, przygotowałam dla Was smokey eyes w 5 minut. Makijaż nie jest trudny, a moim zdaniem jest bardzo uniwersalny, ja jednak rzadko tak się maluję, bo uważam, że tak mocno podkreślone oczy mi niestety nie pasują. 

Kosmetyki jakich użyłam:

Korektor pod oczy rozświetlający Bell
Tusz do rzęs Maybelline The Rocket Volum Express
Baza pod cienie z Essence
Cienie do powiek Revlon Color Stay nr 545
Podkład Revlon Color Stay do cery tłustej nr 180
Puder Max Factor Creme Puff transparentny
Bronzer Miss Sporty
Pędzel (kulka) do rozcierania, 2 skośne pędzelki m.in. do kresek z Essence
Pędzle do pudru Donegal

Srebrny pigment Essence

Szminka Golden Rose nr 128

Przy tego typu makijażach bardzo istotne jest porządne rozcieranie. Polecałabym najpierw zrobić makijaż oka, a dopiero później nałożyć podkład na twarz, z tego względu, że cienie mogą się osypywać. Pierwsze co, należy na powieki nałożyć bazę pod cienie, jeżeli takowej nie macie może być to także korektor, jednak jest ryzyko, że cienie będą się rolowały na powiece. Przygotujmy pędzelki do rozcierania i jedziemy. :-)

1. Jeżeli mamy już nałożoną bazę, to nałóżmy na powieki bazowy cień, ja nałożyłam jasny brąz i zaczęłam rozcierać ponad załamanie, nie zapominając także o dolnej powiece (mniej więcej 3/4 powieki). Jeśli nie macie brązowego cienia, to możesz użyć także matowego bronzera. Dobrze właśnie zacząć od jaśniejszego cienia, ponieważ wtedy łatwiej nam pokierować następnym-ciemnym brązem lub czarnym. Tak więc nabierzmy odrobinę ciemnego cienia, delikatnie strzepmy nadmiar i nałóżmy na nasz bazowy cień, robiąc to samo co wcześniej, nakładamy-rozcieramy. Zostawmy jednak trochę miejsca w wewnętrznym kąciku, aby podkreślić go innym cieniem.
2. Jesteśmy przy drugim zdjęciu, tutaj wewnętrzny kącik podkreślam złotym cieniem z najzwyklejszej paletki dodając go również odrobinę na dolnej powiece. Na środek palcem wklepałam pigment z Essence, ja mam akurat srebrny, ale równie dobrze może być to inny kolor. :-)
3. To jest moment na wszelkie poprawki i porządne roztarcie, także weźmy czysty pędzelek i poprawmy to co nam się nie podoba. Nałóż biały matowy cień i rozetrzyj go pod brwiami. Linię wodną zaznaczyłam czarną kredką. :)
4. Ostatnim punktem jest tuszowanie rzęs i ewentualnie przyklejenie sztucznych. :-) Przy tak mocnym makijażu polecałabym pod oczy wklepać rozświetlający korektor, a jeszcze wcześniej dobrze kryjący podkład. :-)


To tyle! Tylko tyle, efekt typowo wieczorowy. Próbujcie i nie przejmujcie się, jeżeli Wam nie wyjdzie za pierwszym razem, mi też na początku nie wychodziło, a to dlatego, że za bardzo kombinowałam. ;p Ćwiczcie i to pod każdym względem! Ja idę pobiegać, trzymajcie się ciepło :*:*


sobota, 12 kwietnia 2014

New in #2


Cześć, niedawno wróciłam z uczelni, a mając chwilę czasu wolnego udało mi się skoczyć do kilku sklepów i zrobić małe zakupy. :-) Kto mnie bardzo dobrze zna, to wie, że potrafię przesiedzieć nawet godzinę w jednym sklepie, także w konsekwencji wiedząc, że muszę się pospieszyć nie udało mi się kupić dokładnie tego co planowałam. :P Jak ja nie lubię pośpiechu!

  •  Czas na słodką rozkosz dla naszego ciała..
    -masło do ciała Dairy Fun o zapachu karmelowego jabłka <3 W nutach zapachowych, które uwielbiam :-) Moim zdaniem to świetny pomysł na prezent! :)









    -żel pod prysznic Original Source o zapachu maliny i rozpieszczającej wanilii, już nawet wąchając ma się ochotę to wypić.. :P





  • -Bardzo lubię maseczki z Ziaji, to już moja kolejna, a postanowiłam na oczyszczającą do cery tłustej. Już nie mogę się doczekać, kiedy ją nałożę. Przed ''zabiegiem'' robię delikatny peeling, samą maseczkę trzymam 10-15 minut, po czym dokładnie zmywam. :-)
    -Sztuczne rzęsy z Catrice, obawiam się jednak, że dołączony do opakowania klej nie będzie zachwycający, więc chyba będę musiała kupić Duo w Inglocie..
    -Czarny eyeliner z Miss Sporty, już kiedyś go miałam i pamiętam, że sprawdzał się dobrze, chociaż do drogerii zajrzałam specjalnie po żelowy eyeliner z Essence, bo ostatnio mi się już skończył. Niestety nie było go w Naturze, więc zdecydowałam się ponownie na Miss Sporty. :-)


  • Krótka koszulka z Croppa (40zł), to było zauroczenie od pierwszego wejrzenia! :) oraz pierścionki H&M (10zł)..mały drobiazg, a cieszy :-)






    Planuję od jakiegoś czasu zrobić strój dnia, żeby wprowadzić małą nowość na bloga, niestety pogoda nie dopisuje..mam nadzieję, że wkrótce jednak się uda:) A Wy co ostatnio wypatrzyłyście w sklepach?
    Buziaki :*

wtorek, 1 kwietnia 2014

Pielęgnacja moich włosów

Cześć, co u Was?

Dzisiaj pielęgnacja moich włosów, nie jest tego dużo, jednak chciałabym się z tym z Wami podzielić.
Odkąd pamiętam miałam cienkie włosy, a z racji tego, że od początku mogłam cieszyć się długimi włosami plątały się, szybko przetłuszczały i nie układały. Postanowiłam je w tamtym roku ostro podciąć, kiedy miałam już włosy prawie do pasa, a później to już było z górki...podcinałam je stopniowo, aż doszło do asymetrycznego boba. :) Jeżeli chodzi o farbowanie, to teraz staram się robić to rzadziej i dążę aktualnie do jasnego brązu, czyli o ton ciemniejszego koloru od mojego naturalnego.
Moje włosy od razu odżyły, ale to również za sprawą większej koncentracji przy pielęgnacji. 



Tak więc, jakich szamponów używam?
Włosy myję codziennie szamponem Shauma z fito-kofeiną, dla mnie jest to jeden z najlepszych szamponów, jakich miałam okazję używać. Nie obciąża i dobrze oczyszcza. Nie mam pojęcia czy włosy mogą się do niego przyzwyczaić, ale co jakiś czas używam innego, tutaj mam szampon z Dove i  Zoxin-Med do problemów z łupieżem, który można kupić w aptece.








 Jakie odżywki?
Ostatnim moim odkryciem jest odżywka z Garniera do włosów suchych i zniszczonych. Nowymi produktami, których używam od czasu do czasu jest odżywka z Ziaji i balsam regenerujący z proteinami jedwabiu i olejkiem arganowym. Spisują się nieźle, odżywki trzymam około minuty-dwóch na włosach i dokładnie spłukuję chłodnym strumieniem wody. Włosy po użyciu są miękkie w dotyku i dobrze się rozczesują.





Co używam przy układaniu?
Tutaj przeważnie pryskam włosy sprayem z Joanny do stylizacji, a czasem na końcówki używam biosilku i balsamu z Nivea, który świetnie sprawdza się przy kręconych włosach, których niestety nie mam, ale mimo wszystko używam go do modelowania. Przy tak krótkich włosach muszę je modelować grubą szczotką. Rzadko używam prostownicy, ponieważ moje włosy z natury proste. :-)





Domowa maseczka?
Jasne! Taki zabieg na włosach robię raz w tygodniu, szybko zauważyłam poprawę, choć zmywanie jej..niestety pochłania sporo czasu..i cierpliwości. :P

Do maseczki używam samych żółtek(1 lub 2), dużej łyżki miodu, odżywki z Garniera, która sprawdza się w tej masce świetnie oraz łyżkę oleju kokosowego. Wszystko mieszam i wstawiam do mikrofalówki na dosłownie kilka sekund. Całą mieszankę rozprowadzam na włosach i trzymam tak mniej więcej godzinę owijając włosy ręcznikiem. Po zabiegu włosy myję dwa razy, a przy ostatnim spłukiwaniu rozprowadzam jeszcze troszkę odżywki i ponownie spłukuję.




Jeżeli chodzi o samą pielęgnację to tyle, teraz chciałabym, aby zdrowo rosły, tak bym na wakacje mogła je nawet niedbale upiąć. Nie powiem, troszkę tęsknię za tamtą długością, ale zaryzykowałam, bo wiedziałam, że mi włosy szybko odrosną. :) Obiecałam sobie, że długie włosy będę miała na swoim ślubie, a że do tego czasu jest uhuhu kilka lat, to się nie przejmuję. :P

Trzymajcie się!