piątek, 7 marca 2014

Kilka słów o...kobiecości i motywacji.




Ten post nie bez powodu pojawi się akurat teraz :) Już jutro dzień kobiet, także chciałam podzielić się z Wami przemyśleniami dotyczących kobiecości i motywacji w dążeniu do celu.
Myślę, że nie ma takiej kobiety, która nie miała dnia, kiedy czuła się w swojej skórze okropnie, a patrzenie w lustro bywało niemiłym doświadczeniem, najchętniej wtedy wróciłoby się do łóżka i nie wychodziło z niego przez cały dzień. Takie zjawisko jest normalne, gorzej jeśli takich dni pojawia się coraz częściej, a my nie wiemy jak już sobie z tym poradzić. Często tak się dzieje, ponieważ napotykamy na swojej drodze wiele porażek, które potrafią nas przytłoczyć tak, że zaczynamy wątpić i zaniedbywać samą siebie, zdarza się, że również i innych. Owszem, problemy w życiu każdego z Nas są bardzo ważne, ponieważ dzięki nim uczymy się czegoś nowego, jednak powinny być one adekwatne do naszych możliwości, by poczuć taki wysiłek, dzięki któremu urośniemy. Myślę, że nie zdajemy sobie sprawy z naszej siły i z tego, że możemy wymagać od siebie więcej. Bardzo prawdopodobne jest to, iż mamy tu do czynienia ze słabą akceptacją siebie i z pytaniem ''Czy mi się uda?''
Pewnie, że się uda! Tylko trzeba sobie uświadomić to, że musimy być ponad to w czym trwamy, musimy sięgać dalej, po to, by się rozwijać. Każda z Nas ma predyspozycje do tego, aby czuć się spełnioną, tylko zadaj sobie pytanie: Kim jesteś? Czego od siebie oczekujesz? Pomyśl nad własnym ''ja'', odkrywaj go i wiedz, że jesteś tą, której całe życie szukasz. :) Wspomnę za chwilę o czynnościach mogących uwydatnić nasze walory, dzięki którym poczujemy się bardziej kobieco. Na pewno oglądałyście kiedyś programy o kobietach, które biorąc w nich udział przechodziły urodowe metamorfozy, gdzie najczęściej efektem były łzy wzruszenia i niedowierzanie w to co zobaczyły w lustrze, kiedy poczuły się prawdziwą gwiazdą. Samo to, że można poprawić swój wygląd przez makijaż, ubrać się seksownie, ale z klasą daje bardzo wiele, tylko czy nie jest to tylko dopełnieniem tego jak się czujemy same ze sobą...dopełnieniem naszego seksapilu? Moim zdaniem tak. I tutaj właśnie..znowu mowa o pracy nad sobą, nad własnym ''ja''..

Nauczmy się zarządzać swoim czasem i organizujmy sobie tak dzień, aby mieć dla siebie czas dla siebie, dla swoich potrzeb. Jeśli szukamy motywacji, musimy zastanowić się nad tym, jakie w ogóle wyznaczyliśmy sobie cele. Mając je nasze życie nabiera szczególnej wartości i jest to pierwszy krok ku rozwinięciu swoich skrzydeł, pytanie co dalej? Uwierz w siebie bez względu na to, co ludzie pomyślą, nie pozwól, aby ktoś Ci te skrzydła podciął, ponieważ ich opinia nie musi stać się rzeczywistością.
Boisz się rozczarowań? Ja też..ale pomyśl, myśląc o nich i nie robiąc nic, nie osiągniemy tego czego tak bardzo pragniemy, może czas wcześniej zapełniony myślami o zawodach, przeznaczmy teraz na refleksję nad tym, nad czym możemy popracować.

Są różne powody, przez które kobiety tracą świadomość własnej atrakcyjności. Utrata takiego poczucia jest porażająca, ponieważ stają się one mniej pewne siebie, zamykają się w sobie, zdarza się, że całą frustrację potrafią wyrzucić na zewnątrz krytykując innych.. Dzieje się to także przez media, jesteśmy otoczone przez reklamy pełne kobiet, często ''idealnych'' w naszych oczach, a wtedy już pojawiają się różne kompleksy zapominając o tym, że to tylko zdjęcia..


Jak więc poczuć się kobieco?

Najważniejsze jest to, o czym wspomniałam wcześniej-praca nad sobą, poznawanie samej siebie i piękna swojego wnętrza. Jeżeli ten temat już ogólnie umówiłam, to teraz przejdźmy do wisienki na torcie:-)
Czy nowy ciuch w szafie nie sprawia nam radości? Oczywiście, że tak. Przyznam się Wam, że od tego roku postanowiłam, że będę oszczędzała, ale na bardziej konkretne rzeczy, na takie, które będą sprawiały mi przyjemność jak je będę nosiła, jakkolwiek to brzmi. :P Wyeksponuj swoje atuty, ale z klasą, masz piękne nogi? Pokaż je.. :) A w wolnych chwilach spędzaj czas na świeżym powietrzu i ćwicz dla zdrowia, urody, a co się z tym wiąże- lepszego samopoczucia. Zrelaksuj się w kąpieli przy pięknie pachnących afrodyzjakach, spójrz w lustro, zmień postawę i pomyśl co mogłabyś zrobić szczególnego dla siebie. Jeśli masz drugą połówkę, to pozwól ukochanemu samemu ocenić Twój seksapil, załóż coś eleganckiego i podkreśl swoje zakochane oczy, nie ma nic piękniejszego jak budujący komplement od właśnie TEJ osoby. Jeśli jesteś wolna, zrób to dla siebie, dla własnej satysfakcji.. Makijaż? Myślę, że bardziej stonowany, chyba, że szykujesz się na wieczór, tu można, a nawet należy zaszaleć! Może jakaś sesja zdjęciowa? Spróbuj:) Swój seksapil można podreperować również przez zalotny uśmiech(nawet do samej siebie!), to bardzo ważne, ponieważ to jak my siebie postrzegamy przejawiamy w rzeczywistości, dookoła. Pokaż innym, że jesteś twarda i pewna swojej kobiecości, mogę śmiało stwierdzić, że niektórzy będą zachwyceni, albo chorzy z zazdrości, kto wie? :) Mogłabym tak wyliczać, choć sama też mam ciężkie dni i przydałoby mi się kopnięcie w tyłek, żeby iść pewniejszym krokiem, nie myśląc o tym czy się potknę.
Trochę się rozpisałam, ale uznałam, że komuś to się może przydać, będę mega zadowolona, jeżeli chociaż jedna osoba weźmie to sobie do serca.

Kochane kobietki, chociaż nasze święto dopiero jutro, to już chciałam życzyć Wam i sobie samych sukcesów w dążeniu do odkrycia swojej atrakcyjności, większej motywacji do osiągnięcia swoich celów i wszystkiego czego tylko sobie zapragniecie.

5 komentarzy:

  1. dokładnie, najważniejsze to czuć się dobrze samym sobą i lubić siebie, a reszta pójdzie z górki. Ja Tobie tez życzę wszystkiego co najlepsze i jeszcze więcej uśmiechu na tej ślicznej buzi! :*
    loveandvanillascent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam na Twojego bloga i jestem zachwycona! Będę tam często zaglądać :*

      Usuń
    2. dziękuję ;* a Ty stąd nie uciekaj tak jak z poprzedniego bloga! :D

      Usuń
  2. Widać, że nie tylko jesteś piękna ,ale bardzo mądra! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdziwy z Ciebie coach... i ani słowa krytycznego na temat facetów...dziwne.
    Jestem tu głupim przypadkiem, ale rzuciłem okiem na posty. I cóż - regulacja brwi mnie nie kręci, choć to chyba dobrze;)

    Chociaż z drugiej strony, przydałby się taki blog dla mężczyzn w tym metroseksualnym świecie.

    M&M's

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.